L4 nie zawsze oznacza zakaz pracy – artykuł dla Magazynu HR na Szpilkach®

Artykuł autorstwa:
dr. Marcina Wojewódki, radcy prawnego
powstał w ramach współpracy merytorycznej z Magazynem HR na Szpilkach ® i został opublikowany w jego 22 wydaniu.

Nowe przepisy mają rozwiązać realny problem osób posiadających więcej niż jeden tytuł do ubezpieczenia. Jednocześnie mogą stać się źródłem wielu praktycznych wątpliwości i sporów dotyczących prawa do zasiłku chorobowego.

Od początku 2027 roku osoba ubezpieczona, która zatrudniona jest na podstawie co najmniej dwóch tytułów do ubezpieczenia, nie zawsze będzie musiała otrzymać zwolnienie lekarskie obejmujące wszystkie te tytuły. Jeśli bowiem stan zdrowia
ubezpieczonego nie będzie pozwalał na świadczenie jednej z pracy, ale będzie pozwalał na wykonywanie innej pracy (i będzie to ze względu na rodzaj tej drugiej pracy), to lekarz będzie mógł – na żądanie ubezpieczonego – nie wystawić zwolnienia w odniesieniu do tego drugiego tytułu. Mimo że przedmiotowe rozwiązanie adresuje rzeczywiste wyzwania osób łączących różne tytuły i różne aktywności zawodowe, to może ono wywoływać nie tylko zdziwienie, ale także stać się źródłem kontrowersji czy wręcz sporów prawnych dotyczących prawa do zasiłku chorobowego.

Nie każda niedyspozycja zdrowotna wyklucza wykonywanie pracy o odmiennym charakterze.

Przepis art. 17 ust. 1c tzw. ustawy zasiłkowej podtrzymuje jako zasadę, że w razie podlegania ubezpieczeniom społecznym z co najmniej dwóch tytułów niezdolność do pracy dotyczy każdego z nich, a zwolnienie wystawia się odrębnie dla poszczególnych tytułów. Jednakże nowy przepis art. 17 ust. 1d wprowadza pewien istotny wyjątek. I tak teraz jeśli praca w ramach określonego tytułu (np. innej umowy o pracę) może być wykonywana z uwagi na jej rodzaj, to na żądanie ubezpieczonego lekarz uprawniony będzie do nie wystawiania zwolnienia chorobowego akurat z tego tytułu.

Nowy wyjątek od zasad

Nowe zasady oznaczają, że w praktyce możliwe będzie zatem równoczesne pobieranie zasiłku chorobowego z jednego tytułu ubezpieczenia (np. umowa o pracę jako kierowca) oraz w tym samym czasie otrzymywanie wynagrodzenia za pracę wykonywaną w ramach drugiego (umowa zlecenia jako tłumacz). Samo uzasadnienie rządowego projektu ustawy posługuje się przykładem chirurg ze złamanym palcem, który chociaż nie może operować z powodów „technicznych”, to jednakże jest w stanie prowadzić wykłady akademickie. Nasz ustawodawca stara się racjonalizować sytuację, która wydaje się na pierwszy rzut oka dosyć kuriozalna, bo w sumie to tak jakby mówił, że można być w chorobie w jakiejś części. Ale nasz ustawodawca stara się powiedzieć, że nie każda niedyspozycja zdrowotna w takim samym stopniu wpływa na zdolność do świadczenia pracy o odmiennym charakterze. Konstrukcja zawiła, możliwa do zastosowania w praktyce i w jakimś tam stopniu nawet logiczna.

To jedynie fragment, cały artykuł jest dostępny po kliknięciu w przycisk

Pełny 22 numer Magazynu HR na Szpilkach® dostępny bezpłatnie po kliknięciu w przycisk poniżej.

Przewijanie do góry